Biuletyn CCMS 5/2015

biuletyn CCMS

Najbardziej oczekiwane informacje branzowe – zawsze na łamach biuletynu

Kolejny numer biuletynu jest już dostępny na stronie. Zachęcamy do przeczytania i dzielenia się swoimi refleksjami.

Coaching to chęć wspierania swoich pracowników

Coaching uważany jest za zbyt kosztowny sposób podnoszenia kwalifikacji personelu. Ale to samo można powiedzieć i o szkoleniach, które przygotowywane są i przeprowadzane dla personelu, który ich nie potrzebuje.

Koszt dobrze przeprowadzanego coachingu pracowniczego w miesiącu wynosić może zaledwie 500-600 zł miesięcznie na jednego pracownika. W perspektywie grupy i działań na przestrzeni kilku miesięcy, faktycznie kwoty te mogą wydać się zbyt wysokie. Ale efektywność działania z tą metodą polega na tym, ze oferowany jest on dokładnie tam i w takiej formie, jakiej wymaga sytuacja i pracownik.

Coaching menedżerski jest kosztowniejszy, wymaga zaangażowania się coacha w znacznie większym stopniu i w większym wymiarze godzin, ale w ciągu 2-3 msc ze średniego menedżera pozwala stworzyć pełnoprawnego, rozumnego i skutecznego specjalistę. Na dodatek takiego specjalistę, który sam będzie potrafił efektywnie coachować.

Najlepiej jest spróbować. Przez dwa, trzy, cztery miesiące. I ocenić. Ale nie coachujmy tych , którzy się do tego nie nadają , bo to strata czasu :)

 

Czy ceny szkoleń są atrakcyjne?

Pytanie o ceny przeprowadzanych działań szkoleniowych nie jest wcale pytaniem bezzasadnym. Panuje powszechny pogląd, że cena 1800 zł netto za 8-godzinny dzień szkoleniowy to jest dobra stawka. I podobnie jak na rynku gospodarki państwowej, batalia cenowa polega na tym by ceny te zbić do poziomu jak najniższego w nadziei, ze zlecenie trafi się właśnie nam- bo firma szanuje swoje własne pieniądze. W gospodarce państwowej, cena stała się podstawowym wyznacznikiem atrakcyjności oferty.

A ja, myślę sobie, ze to jest …chore.

Cena jest absolutnie najmniej istotnym i na pewno nie pierwszorzędnym parametrem oceny atrakcyjności szkolenia. Jest wtórna, żeby nie powiedzieć dopełniającą cechą oferty. Bo co w szkoleniu jest najważniejsze?

Na pewno to, w jak krótkim czasie adepci są w stanie przyswoić zestaw pożądanych umiejętności i wiedzy. Jeśli korzystając z usług dobrego trenera mogą zrobić to dwukrotnie szybciej lub jeśli  w tym samym czasie są w stanie podnieść skuteczność (cokolwiek to znaczy) dwukrotnie bardziej, to cena podwojona jak najbardziej jest uzasadniona. Jeśli zależy nam na szybkości , to zawsze weźmy tego skuteczniejszego, jeśli nam na tym nie zależy (?) nie musimy tego robić. Ale czy oby na pewno nie będziemy w ten właśnie sposób promować „bylejakości”?

Dobry trener-szkoleniowiec nie może być zbyt tani. Dniówka przyzwoitego trenera rozpoczynającego swoja przygodę ze szkoleniami nie powinna być niższa niż 1500 zł, co przy założeniu, że ma on w miesiącu nie mniej niż 10 dni szkoleniowych (a jest to granica możliwości trenera solidnie przygotowującego się do każdego szkolenia), daje nam kwotę miesięczną  w wysokości 15.000 zł.

Ale co się dzieje, jeśli jego szkolenia sprzedaje firma, której narzut sprzedażowy oscyluje w granicach od +30% do +100% wartości początkowej szkolenia.

Trener doświadczony, swoisty master-trener z bogatym doświadczeniem, nie tylko szkoleniowym ale w dużej mierze operacyjno-menedżerskim swoje stawki kształtuje w oparciu o dniówkę w wysokości nie 1500 zł  a  2500-3500 zł. Z narzutem sprzedażowym cena ta jest odpowiednio wyższa. Tańsze są szkolenia freelancerów, ale pozbawione często obiektywnych ocen wystawionych im przez firmy wcześniej szkolone. Bo kto przyzna się do tego z kim pracuje, nie narażając się na  możliwość odebrania ceną zlecenia. Ktoś, kto z tych szkoleń zrezygnował lub ktoś z kogo zrezygnowano. Wiarygodnymi ocenami mogą dysponować jedynie dobre firmy badawcze, bo oceny te są na swój sposób zobiektywizowane.

I jeszcze jedno, szkolenia o charakterze ćwiczeniowo-warsztatowym, ograniczają liczbę uczestników do 16 osób w grupie. W przypadku zajęć seminaryjno-konferencyjnych liczba osób nie jest ograniczona z góry, ale należy pamiętać, ze znajdują one zastosowanie głównie w przypadku zaznajamiania uczestników z tendencjami na rynku, zasadami ogólnymi i maja charakter wykładowo-akademicki.

Szkolenia naszych ekspertów kształtują się na poziomie 2400 zł wzwyż. Nie mamy wysokiego narzutu sprzedażowego, nie płacimy za wykorzystywana w trakcie szkoleń wiedzę. Czy to dużo? – … na pewno warte są co najmniej dwukrotnie więcej…

Tylko, ze nasze szkolenia nie służą temu by wykorzystać przyznany budżet szkoleniowy w firmie, ale są zawsze fragmentem większej całości współpracy doradczo-szkoleniowej. Wynikają z czegoś lub stanowią część procesu diagnostycznego w firmie.

Czasami stosujemy wykład, czasami warsztat, a czasami coaching. Za każdym razem wykorzystujemy model najlepszy w konkretnej sytuacji, z konkretnymi pracownikami.  Nie będziemy tego zmieniać. Nam ten model doskonale się sprawdza. Ponieważ ustalamy go w najdrobniejszych szczegółach ze zleceniodawcą.

www.ccms.com.pl

Poszukujemy współpracowników oraz inwestorów

Customer Care Management & Solutions to inicjatywa, która rozwija się od dwóch lat i dotarła do miejsca, w którym wymaga przyśpieszenia i jeszcze szerszego rozpropagowania. Poszukujemy inwestorów, którzy w zamian za udziały w przedsięwzięciu (sp. z o.o.) wsparliby naszą działalność. CCMS to nie tylko ten blog, ale również strona, na której znajdziecie informacje dotyczące zakresu naszych działań. Zachęcamy również do lektury portalu branżowego customer care, tworzonego przez naszych partnerów, który dotyczy obszaru obsługi klienta.

Inicjatywa CCMS będzie funkcjonować w oparciu o lokalnych franczyzobiorców, którzy oprócz know-how otrzymają olbrzymie wsparcie merytoryczne, biznesowe i eksperckie. Zaczynamy jednak od największych ośrodków regionalnych. Zapraszamy do współpracy!

Zapraszamy do współpracy,
Jakub Trochim

biuro@ccms.com.pl  lub biuro@customercare.com.pl

Wygrywaj jakością obsługi klienta

Businesspeople on Chess BoardW dzisiejszych czasach klient nie musi chcieć z nami współpracować. Kiedy dokonuje jednorazowego zakupu, powinniśmy traktować go w kategorii kosztów, a nie zysków. Zysk kształtuje się dopiero w wyniku wielokrotnego kontaktu, zwielokrotnionych zakupów oraz jakości, które klient przypisuje nam, w zamian za to, co jesteśmy w stanie mu zaoferować.